• Między grządkami
  • Kret w ogrodzie. Koszmar czy pożytek?

    To może być kryminał, a w bardziej skrajnych przypadkach horror. Kopce. Kopce na wypieszczonym, równiutko przyciętym zielonym trawniczku. Dziwne, ale na trawnikach zaniedbanych, puszczonych samopas kopce nie rażą. Kto jest głównym podejrzanym w wytwarzaniu tych ziemnych wulkanów, przyprawiających skrupulatnych ogrodników o czerwone wypieki, machanie rękami i międlenie w ustach słów powszechnie uznawanych za obraźliwe? KRET! Kret […]

  • Obrazki z mojego ogrodu
  • Zielony nawóz w warzywniku

    Warzywnik powoli pustoszeje. Fasolka szparagowa szybko zrobiła się sucha. Zostało zaledwie parę krzaczków w bardziej cienistym miejscu. Kwitnie jeszcze; zwodzi nadzieją na kilka strączków. Pomidorowe zagony przytłaczają ogromem plonów (mimo suszy, a może właśnie z jej powodu – pomogło regularne, acz nie codzienne podlewanie; łudzę się też, że plonowanie wspomogły liście pokrzyw wkładane do dołków przy sadzeniu). Jednak za tydzień, a najdalej za […]

  • W warzywniku
  • Zielony Kącik Badawczy – podsumowanie

    Ostatnie sprawozdanie z zabawy portalu Na Ogrodowej zamieściłam w czerwcu. Rośliny sobie rosły, rosły rosły… Ostatnie plony zebrane zostały w sobotę. Pora na podsumowanie. Eksperymentowałam z uprawą pomidorków gruszkowych (odmiana Yellow Pear), rodzynkiem brazylijskim, kapustą pak-choi. Pomidory! Mój małżonek nie chce jeść innych pomidorów tylko te gruszki! Ewentualnie tzw. czarne. Pomidorki gruszkowe na pewno wejdą do repertuaru moich upraw na stałe. Czarny Książę chyba też (lubi […]

  • Ogród bez ogrodu – na balkonie
  • Zielony Kącik Badawczy nr 3 czyli rozterki moralne przy pikowaniu

    Moja miła koleżanka Kasia N. stwierdziła dziś, że przeraża ją pikowanie. Nie chodziło jej o względy techniczne. Ma problem z pozbawianiem siewek szansy na dalszy rozwój. Nie wiem czy przekonało ją moje stwierdzenie, że i tak część z nich by obumarła z nadmiernego zagęszczenia czy braku światła i że  pikowanie jest właściwie dobrodziejstwem mającym wzmocnić […]

  • Ogród bez ogrodu – na balkonie
  • Zielony Kącik Badawczy – nr 2

    Ciąg dalszy spraw parapetowych. Za oknem zima i to przyprawia mnie o przysłowiowy ból głowy.  Wysiałam groch w tekturowych tutkach i małych plastikowych obręczach. Okazało się, że ten z tutek strasznie wybujał do góry, a korzenie w poszukiwaniu wilgoci zaczęły przerastać od dołu. Powędrowały więc biedaki razem z tutkami do większego kosza.  Wkrótce dołączą do nich te bardziej krępe z plastikowych […]

  • Ogród bez ogrodu – na balkonie
  • Zielony Kącik Badawczy – siew nasion na rozsadę

    W zeszłym roku się zarzekałam, żadnych upraw na parapetach, żadnych siewów, pędzenia. Ale do czego służą zasady? Głównie do tego, aby je  łamać. Złamałam je już w styczniu, gdy zapisałam się do przeprowadzenia eksperymentu badawczego (no nie nazwę tego tak modnym i pojemnym słowem „projekt” to pozostawiam wszelkiej maści artystom) noszącego nazwę „Zielony Kącik Badawczy”. […]