Kwiaty Japonii

Od dawna fascynuję się ogrodami japońskimi. Na razie jest miłość na odległość, ale może kiedyś się spełni to marzenie i uda mi się zobaczyć twory sztuki ogrodowej w kraju zachodzącego słońca. Przeto gdy zobaczyłam w jednej z księgarni internetowych tytuł „Kwiaty Japonii i sztuka kompozycji kwiatowych” natychmiast ją zamówiłam. Książka autorstwa Josiaha Condera ukazała się w 2002 roku w wydawnictwie Universitas i jak widać nadal jest w obrocie księgarskim (jest też  dodruk z 2017 roku).

Kim był Josiah Conder? Urodził  się w Londynie w 1852 roku (zmarł w Tokio w 68 roku życia). Z wykształcenia i uprawionego zawodu był architektem. W Japonii znalazł się aby wykładać architekturę w Kobu Daigakko – koledzu będącym protoplastą Uniwersytetu Tokijskiego.

Zafascynowałą go sztuka japońska do tego stopnia, że zaczął indywidualne  studia malarskie u Kawanabe Kyōsai  i ukończył szkołę ikebany. Efektem tych zainteresowań były dwie książki: The flowers of Japan and the art of floral arrangement (1891) i Landscape gardening in Japan (1893).

Praca, która leży przede mną jest tłumaczeniem tej pierwszej dokonanym przez Ireneusza Kanię. Wydawca informuje. że książkę w warstwie graficznej wydano na podstawie oryginału angielskiego pochodzącego z zbiorów byłej Stadtbibliothek przechowywanego obecnie w Bibliotece Jagiellońskiej. Taki zapis sugerować może, że jest to niezwykły biały kruk. Jednak to piękne XIX-wieczne wydawnictwo nie jest tak wielkim rarytasem. On-line można przejrzeć zdigitalizowany oryginał w kilku bibliotekach w różnych wydaniach. Warto przejrzeć oba wydania. Miłośnicy grafiki i ogrodów japońskich znajdą wiele barwnych reprodukcji prac artystów japońskich. Są odmienne w obu wydaniach; mnie wydają się ciekawsze te z wydania drugiego.

Kompozycja zimowa

Kiedyś byłam przekonana, że ikebana nie jest trudną sztuką. W podręczniku o roślinach ozdobnych poświęcono jej zaledwie pół stroniczki. Wydawało się to całkiem proste: im dziwniejsze kształty roślin tym lepsze, a wystarczy to wszystko połączyć w triadę o stosunku 1, 1/2, 1/4. O naiwna młodości!

Później nie dziwiłam się już, że zgłębienie sztuki układania kwiatów wymaga długotrwałej nauki. Jednak dopiero zetknięcie się z tą, historyczną, książką na mnogość znaczeń ikebany.

W pierwszej części książki omawia autor kwiaty i inne rośliny istotne w poszczególnych porach roku. Dlaczego zaczyna od kwiatów, których okres szczególnej atrakcyjności wynosi kilka kilkanaście dni? Ulotność i moment  jest bowiem dla Japończyków niezwykle istotna. Oglądanie kwitnących śliw, wiśni, irysów i dziś stanowi ulubioną rozrywkę i z lubością kultywowany zwyczaj mieszkańców Nipponu.

Wspólne biesiadowanie pod koronami kwitnących wiśni z ceremoniałem zajmowania dobrych miejscówek przez rozłożenie koca z rana i wystawienie „strażnika” miejsca,  jest pamiątką legendarnego na poły wydarzenia z V wieku. Cesarz Richū odbywał wiosenny spacer łodzią po jeziorze w królewskim parku. Do jego pucharu z winem wpadło kilka płatków dzikich wiśni kwitnących na brzegu. cesarz zachwycił się obrazkiem  i widokiem kwitnących drzew. Od tego czasu utrwalił się zwyczaj picia wina w czasie oglądania wiśni. „Czy można bez wina cieszyć się widokiem kwitnącej wiśni?”

Powrócę za chwilę do kwiatów i pór roku; teraz kolej na dalszą prezentację treści.

Po omówieniu wybranych kwiatów otrzymujemy ich spis według miesięcy w których są szczególnie atrakcyjne i dla których są charakterystyczne. Ten swoisty kalendarz otwiera luty – I miesiąc roku japońskiego według starego stylu (w Japonii używano kombinacji kalendarza księżycowo-słonecznego).

Następne rozdziały poświęcono zasadom kompozycji, doborowi materiału roślinnego, naczyniom na kwiaty, kwiatom w pomieszczeniach oraz ceremoniałom i estetyce związanej z kwiatami.

Trudno oczywiście w krótkim mówieniu przedstawić wszystkie zagadnienia ze spisu treści. Skupię się na tych, które mnie szczególnie zainteresowały.

Wiosna japońska kojarzy się przede wszystkim z kwitnącymi wiśniami. Ale jak i u nas najpierw zakwitają śliwy – pierwszy zwiastun wiosny. Japończycy cenią najbardziej widok wiekowych drzew śliwy, poskręcanych, zgrzybiałych, chylących się ku upadkowi skontrastowanych z wigorem pąków kwiatowych tuż przed ich rozkwitem. Najbardziej cenione są kwiaty pojedyncze, drobne, białe lub zielonkawe. Równie ważny jest też słodki ich zapach.

Kwiaty wiśni

 

Kwitnące brzoskwinie

Autor wspomina o śliwach zwanych „leżący smok”, które rosły niedaleko Tokio. Rosła tam bardzo stara śliwa o powykręcanych konarach, z licznymi odrostami, z powodu kształtu nazywano ją „leżącym smokiem”. Pod koniec XIX w tym miejscu rosły śliwy o dziwacznych kształtach na pamiątkę tej pierwszej odziedziczyły nazwę.

Po śliwach zakwitają wiśnie i wtedy odbywa się wielowymiarowy (estetyczny, społeczny, ideowy) spektakl znany nam jako hanami. Krótkotrwałość tego spektaklu stanowi o jego wartości.

Zapewne niewiele osób kojarzy Japonię z irysami, Wystarczy jednak przegląd starych grafik i rysunków. Pisałam ongiś na ten temat.

Kwiat irysa jest bardzo popularnym motywem . Nie są to najbardziej nam znane irysy bródkowe rosnące na suchych, słonecznych rabatach. Irysy japońskie (kosaciec gładki Iris laevigata) lub kosaciec mieczolistny (Iris ensata) oraz  popularny i u nas kosaciec syberyjski (Iris sibirica) rosną w płytkich zbiornikach wodnych lub bagnistych w  gęstej, wielobarwnej masie.

 

Oglądanie irysów

Peonie przywędrowały do Japonii z Chin. Nazywane są kwiatami szczęścia; najbardziej cenione są okazy o kwiatach czerwonych i białych.

peonie

Peonie

Jesień kojarzona jest z chryzantemami i klonami. Klony w japońskich ogrodach sadzone są w grupach po zachodniej stronie sztucznych pagórków. W promieniach zachodzącego słońca wyglądają zjawiskowo. W kompozycjach używany jest np. z chryzantemami.

klony

Jesienne klony

Chryzantemy

Te przedstawione powyżej rośliny i te wyliczone w ponad 30 stronicowym spisie używane są do kompozycji kwietnych.

Pierwotnie kompozycje kwietne oparte były na symetrii i liniowości. Z biegiem czasu wykształciły się różne szkoły układania, a bukietom nadawano znaczenie filozoficzne. Nie bez kozery uważano, że sztuka układania kwiatów to zajęcie dla uczonych i literatów.

Schematy układów liniowych

Zdumiewający jest fakt rozróżniania płci w świecie roślinnym. I nie chodzi  wcale o formy żeńskie i męskie, ale o charakter materiału roślinnego. Drzewo uważane jest za męskie, roślina zielna za żeńską. Kwiaty w rozkwicie są męskie, a zwiędnięte, przejrzałe za żeńskie. Wierzchnia część liścia jest męska, spodnia – żeńska.

Również w kompozycjach występują zasady podziału płciowego. Strona prawa i plan przedni uważane są za męskie, zaś lewa i plan dalszy za żeńskie.

W kompozycjach japońskich roślina sama w sobie, jej kwiat czy kolor nie są najważniejsze. Najważniejsza jest linia rośliny. O schematy liniowe, w których ważny jest indywidualny kontur łodygi, kwiatu, liścia opiera się japońska sztuka układania roślin. Chyba ta graficzność tak mnie w tej sztuce pociąga. Ważne jest unikanie symetryczności i powtórzeń przy jednoczesnym dążeniu do równowagi i harmonii.

Azalie

Kompozycje podlegają zasadzie trzech dominujących linii: Naczelna (centralna i najdłuższa), wtórna (połowa linii centralnej), poboczna (1/4 długości centralnej). Zazwyczaj linie te rozmieszczone są po bokach linii centralnej, przy czym wtórna bardziej trzyma poziom, a poboczna jest bardziej odchylona.. Wariacje układu liniowego otrzymuje się przez dodanie dwu (układ pięcioliniowy) lub czterech (układ siedmioliniowy) linii dodatkowych. Linie kwietne nie są prowadzone w jednej płaszczyźnie. Wyznaczają właściwie wierzchołki wielopłaszczyznowej bryły. Dodatkowo w układaniu i patrzeniu linie te nie mogą się krzyżować, układać równolegle i przecinać widoku . Proste?

Kompozycje japońskie powstają z jednego, dwóch lub trzech gatunków; rzadko występuje ich więcej. Na projekt wpływają nie tylko indywidualne cechy rośliny, ale także środowisko jej występowania (góry, lasy, bagna, itp.), okres roku,  charakter roślin (zielne, zdrewniałe). Kompozycje powinny wyrażać pory roku. Istotną rolę odgrywa także rozwój pędów, liści i kwiatów.

Kompozycja wiosenna w naczyniu bambusowym

W znacznym fragmencie w publikacji omówione zostały naczynia na kwiaty. Wpływają one istotnie na charakter i odbiór kompozycji. Płaskie misy stosowane są przy układach z roślin wodnych, Plecione kosze i koszyki stosuje się do roślin pnących, kompozycji z gałązkami sosny, wierzby. Formy koszyków mogą  być klasyczne w formie dzbana lub wieńcierza (rodzaj pułapki do połowu ryb), ale dużą popularnością cieszyły się też formy fantazyjne. Mają nie tylko ciekawe kształty, ale ich nazwy są niepospolite. Peleryna od deszczu – koszyk w kształcie półkuli o postrzępionych brzegach, sosen – koszyk w kształcie piramidy o ściętym stożku, opatrzony  łukowatym uchwytem. Mnie szczególnie przypadł do gustu koszyczek trzewiczkowy.  Jest to koszyk w kształcie nieregularnego owalu przypominający dziecięcy bucik.

             Koszyki

Wazony bambusowe

Wiele ciekawych wazonów powstało z bambusa, Trawa ta ma źdźbła puste w środku poprzedzielane przegrodami kolanek. Odpowiednio przycięte i ukształtowane tworzą ascetyczne tło dla kompozycji.

Naczynia nie tylko stały na stoliczkach i podstawkach. Przyczepiano je do deszczułek na sznurach lub łańcuchach w formie łódki kwietnej. Chyba oczywiste jest, że między kompozycją a naczyniem zachodzi istotny związek, często jest to zależność oparta na wyraźnym kontraście. Pewnym roślinom i określonym naczyniom przypisane są znaczenia, np. pogodę ducha wyraża wisząca łódź z białymi chryzantemami.

Łódki kwietne

Zbliża się okres kwitnienia irysów. Na koniec cytuję więc propozycję kompozycji z tymi kwiatami w roli głównej. Do kompozycji potrzebne są dwa kwiaty i siedem liści o różnej długości. Dwa długie i jeden krótki liść układa się w tle. Dwa zewnętrzne liście są długie; krótki układa się po środku w sposób sugerujący, że liść środkowy wyrasta z liści brzegowych. Ponad tą grupą umieścić trzeba rozwinięty kwiat z dodanym do łodygi długim liściem.   Obok umieszcza się kwiat w pąku z krótkim liściem. Można też dodać krótki zawinięty liść, zwieszający się ponad wodą.

Ilustracje pochodzą z  BHL