Klon (z cyklu „Nasze drzewa” Edmunda Jankowskiego)

Klony jesionolistne

Tam na górze jawor stoi,

jawor bielusienki.

Stara piosnka.

 

Drzewoznawcy nazywają klon najpiękniejszem z drzew naszych. Można się o to z niemi sprzeczać, zwłaszcza, że sprawa wchodzi w dziedzinę upodobań osobistych. O palmę pierwszeń­stwa słusznie mogłyby się ubiegać z klonem – dąb i lipa, buk i świerk nawet. W każdym razie, je­żeli nie najpiękniejszem, jest klon niewątpliwie jednem z najpiękniejszych, najwspanialszych drzew naszych. Niemało powabu dodaje mu jego róż­nobarwność, zmienia bowiem kolory, jak kameleon. Przypatrzmy się którego pogodnego dnia w lecie skupinie trzech wielkich klonów w warszawskim ogrodzie Saskim od strony ul. Królewskiej, na wielkim trawniku stojącej. Jak potężne, nieco żłobkowane słupy, do znacznej bardzo wysokości wznoszą się ich pnie, rozgałęzione w gó­rze w kilka wspaniałych, wzniesionych konarów.

Klon francuski, klon trójklapowy (Acer monspessulanum L.)

 

Na nich wsparta rozłożyła się korona, nietyle szeroka, ile raczej smukła, tworząca wydrążone spodem, wypukłe z wierzchu sklepienie, w kilka zbudowane pięter. Pokrywa je dach dużych, ale bardzo wykwintnie wyciętych, najczęściej pięcioklapowych liści, rzucających cień zalotny i wiecznie ruchomy, ponieważ przerwami pomiędzy liśćmi przekradają się promyki słońca, igrając na ziemi w formie drobnych kółek, tańczących z sobą bezustannie odpowiednio do ruchów korony, na której wygrywa wiatr górny. Liście te z wiosny noszą na sobie odcień czerwonawy, niekiedy znów purpurą, szkarłatem, lub krwawym rumieńcem powleczone są, czy to ze spodu, czy na obu powierzchniach. W lecie występuje zwykle zielone zabarwienie, u różnych klonów różne. Są pomiędzy niemi i ciemne i jasne, są nawet żółte i zupełnie białe.

Klon srebrzysty (Acer saccharinum L.)

 

Pod jesień zieleń zaczyna się mienić i przechodzi bądź to w odcienie czerwone, bądź też żół­te, które powoli przybierają barwy słomiane, cytrynowe, siarkowe, nareszcie złoto-żółte. Wtedy to ogromne drzewa klonowe, sterczące zwykle koronami ponad liściastym, mieszanym lasem, nadają mu razem z brzozami i dębami tę niezrównaną malowniczość, którą podziwiając corocznie, nigdy jej się dosyć napatrzyć nie możemy.

Gra barw tych żywych i przedziwnie dobranych daje się porównać jedynie ze świetlnem zjawiskiem, widywanem w miejscach górzystych, gdy słońce tylko co zaszło, zwiastując wiatry i dłuższą słotę.

Klony napotyka się w lasach na południu, południo-wschodzie Królestwa i w sąsiednich prowincyach, lecz zawsze tylko jako drzewa odosobnione, rzadziej w skupinach po kilkanaście. W wielkich, zdziczałych parkach, zabytkach owej […] kiedy to robotnik mało kosztował, widujemy jeszcze teraz gęstwiny klonowe, powstałe stąd, że pod wielkiemi, sadzonemi drzewami wysiało się i odrosło ich potomstwo. Klon albowiem, […]  zrzuca swoje liczne owoce, zaopatrzone w jedno lub dwa skrzydełka, a stąd skrzydlakami zwane. Te zaś, nakryte liśćmi, pod ich osłoną wschodzą  i, w dobrych warunkach, w drzewa wyrastają.

klon polny, liście

Klon polny (Acer campestre)

 

Są to przedewszystkiem drzewa parkowe, pierwszorzędnego znaczenia. Gdy chodzi o nadanie należytego uwypuklenia i podniosłości skupinom, gdy pragniemy przerwać jednotonność zbyt długiej dla wzroku linii; gdy chcemy sztucznie powiększyć przestrzeń, rozrzucając po niej to tu, to owdzie pojedyncze drzewa i krzewy bez klonów obejść się nie możemy.

Stąd ich liczne i częste zastosowania w parkach. Nadają się do tych celów lepiej od innych drzew i dlatego także, iż rozmaite gatunki i bardzo liczne odmiany cechują się odmiennymi wymiarami, postacią korony, pokrojem i barwą liści, a nawet kwiatów i owoców. Umiejętny ogrodnik mógłby nawet z klonów wyłącznie układać zarośla i grupy, posługując się ich formami krzaczastemi i piennemi różnej wysokości, odmiennego ulistwienia. Osią­gałby nawet w ten sposób łatwo tę harmonię, o którą się zwykle ubiegamy, naśladując w parkach przyrodę. Wiadomo, że umie ona zręcznie zlewać przeróżne odcienie i kojarzyć różnolite formy w doskonałą i dziwnie dostrojoną, w swych pojedyńczych częściach, całość.

Klon tatarski (Acer tataricum)

 

Pomiędzy drzewami alejowemi niewiele ma klon współzawodników. Rośnie prędko i prosto, udaje się w różnych, nawet lżejszych, lecz nie piaszczystych ziemiach; koronę tworzy gęstą, ale tak wysoko, że pomiędzy pniami dość się przekrada ciepła i wiatru, by drogę po deszczach wysuszyć. Obok tych zalet, okrywa się dość wcześ­nie liśćmi, zmieniając barwy ich z porą roku. Na koniec roni liście niezbyt późno, ale też i nie zawcześnie. Przycięty w młodszym wieku na koronie, odrasta.

Są to wszystko wielkie przymioty, dla któ­rych klony należałoby sadzić częściej po publicznych i prywatnych drogach. Prawda, że chrabąszcze chciwie rzucają się na ich liść miękki, ale nie przepuszczają one przecież nawet pospolitym topolom i wierzbom.

Jako drzewo użytkowe nie posiada klon szczególnej wartości. Opał z niego słaby, budulec zbyt miękki. Deski jednak w stolarstwie i snycerstwie znajdują dość duże zastosowanie.

Nie mamy zamiaru na tem miejscu rozpisywać się o gatunkach i odmianach klonów. Żeby temu zadaniu podołać, potrzeba napisać sporą monografię. Przy sposobności warto zaznaczyć, że takich opisów dokładnych, całość pewnego drzewa obejmujących, prawie nie posiadamy. Wdzięczne to zadanie dla naszych botaników, gdyby mu się tylko poświęcić chcieli. Nim do tego przyjdzie, musimy poprzestać na pobieżnych wzmiankach.

Klon jawor (Acer pseudoplatanus L.)

 

Więc najpospolitszem i zarazem największem, a także i najczęściej napotykanem drzewem z tego wielkiego rodzaju, jest klon jawor, inaczej zwany tępolistnym (Acer Pseudo-Platanus L.), tak nazwany ponieważ formą liści przypomina platan. Liście 3, 5-klapowe na klapach kończą się tępo; kwiaty żółto-zielone ukazują się już po rozwiniciu się z pąków młodych liści. Jawor napotykamy najczęściej zarówno w lasach i parkach, jak w publicznych ogrodach i nad drogami. Z pomiędzy wielu odmian tego gatunku odznacza się czerwonolistny na wiosnę A. Leopoldi.

A w przeciwstawieniu stoi mniejsze, lecz także dość duże i piękne drzewo: klon śpiczastolistny (A. platanoides). Ma i on liście wycinane, ale częściej w 7, niż w 5 klap, a każdej z nich brzegi są zaokrąglone zrazu, zakończone zaś ostro na wierzchołku. Kwiaty ukazują się jednocześnie z liśćmi. Klon ten na wiosnę ma sok słodki, mleczny, który praszczurom naszym za napój słu­żył, a otrzymywali go, nacinając korę na wiosnę i zwali osoka. Sok ten może fermentować, a wtedy wydaje napój, nieco upajający, o czem także wiedziano oddawna i z czego umiano korzystać. Oczywiście takie upuszczenie soku równa się puszczeniu krwi człowiekowi i jest przyczyną chorowitości, a niekiedy nawet śmierci drzew.

Klon zwyczajny, klon pospolity (Acer platanoides L.)

 

Piszemy to w Warszawie, a niejeden z czytelników miejskich ani całych lasów nie studyowal, ani pojedyńczych w nich drzew rozpoznaćby nie umiał. Może go jednak obchodzą drzewa na ulicach rodzinnego miasta sadzone. Otóż na Krakowskiem Przedmieściu i ul. Marszałkowskiej, po których tyle razy przechodzi, może się każdy przypatrzyć pięknemu klonowi, którego ojczyzną Ameryka Północna. Zwie się on białym od spodniej powierzchni głęboko, artystycznie wycinanych liści, albo wełnistym, od kosmaciny owoców (A. dasycarpum). Nie mogąc się dosyć nacieszyć tem drzewem, kiedym je przed wielu laty poznał na plantach wrocławskich, a widząc, że i u nas pysznie rośnie (ogród Saski, na prawo od wejścia, wprost Marszałkowskiej), zaleciłem je do sadzenia w rodzinnem mieście. Raduję się teraz razem z wielu innymi miłośnikami drzew pięknych tym okazom północno-amerykańskiej flory, które się tak bogato rozwijają, tak dobrze zapowiadają na przyszłość.

Na ulicy Berga stoją znów inne drzewa, cał­kiem do jaworów niepodobne. Mają one liść jasno-zielony, miękki, trójdzielny, a owoce ich nie są podwójnymi, jak u naszych klonów, skrzydlakami, lecz odziane są w jedno tylko rozpłaszczone skrzydełko. Jest to klon kalifornijski (A. californicum), bardzo podobny do jesionowego (A. negundo – lecz od niego wytrzymalszy. Drzewo to, odrzynające się od ogółu innych tak jasną seledynową zielenią, jak akacya, udaje się dobrze w ziemiach piaszczystych, co stanowi jego niemałą zaletę. Rośnie też prędko, daje się przycinać i tworzy kształtne, stożkowe korony. To czyni je drzewem ulicznem i alejowem pierwszego stopnia.

A jeszcze choć słówkiem wspomnijmy: o klonie czerwonym (A. rubrum), który ma czerwone kwiaty ozdobne i liście wycinane jak u wełnistego, w jesieni czerwieniejące; o niewielkim, lecz pięknym krasnoklonie (A. tataricum) z białymi kwiatami i pięknie czerwonymi owocami. Odbijają one efektownie od ciemno-zielonej korony.

Zaznaczmy wreszcie, że w ogrodzie Botanicznym stoi piękny okaz klonu polnego (A. campestre) z drobnymi liśćmi, dającego się tak dobrze przycinać, że go używamy na żywe ploty.

Klon pensylwański (Acer pensylvanicum L.)

 

Trudno też przemilczeć, że na trawnikach w ogrodach, a często i przy willach, widzieć można drzewko niewielkie, kuliste, całkiem prawie białe. Jest to przepyszna odmiana klonu jesionowego (A. Negundo fol. albo-variegatis lub też marmoratis). Otrzymujemy je, jak wszelkie odmiany, przez szczepienie lub oczkowanie na odpowiednim gatunku.

Ciśnie się pod pióro cały szereg gatunków i odmian strzępiastych, marmurkowych, nakrapianych, czerwonych, żółtych, papuzich—lecz hola! Trzeba pamiętać, że cierpliwości czytelnika i tak nadużyłem. Cóż robić? Twórczość przyrody tak jest bujna i niewyczerpana, że gdy się tym pięknym tworom Bożym, jakimi są wszystkie rośliny, przypatrzyć choć trochę uważniej, zrazu zajęcie, potem podziw, a nareszcie uwielbienie opanuje człowieka. Mimowolnie też i wielokrotnie wydobywają się wtedy z przepełnionej duszy na usta uczucia gorącego, głębokiego hołdu dla Tego, Kto te cuda z nicości wywołał.

Edmund Jankowski

przedruk z Tygodnika Illustrowanego 1903 nr 15

Komentarze do artykułu zostały wyłączne. Zapraszam do komentowania na facebooku.

Źródło ilustracji: http://www.bildarchivaustria.at/

Abbildungen aller medizinisch-ökonomisch-technologischen Gewächse mit der Beschreibung ihres Nutzens und Gebrauches : Icones plantarum medico-oeconomico-technologicarum cum earum fructus ususque descriptione.