Jesion (z cyklu „Nasze drzewa” Edmunda Jankowskiego)

Jesion wyniosły (Fraxinus excelsior L.)

Przy niejednym wiejskim dworze, w którym właściciele od kilku co najmniej pokoleń siedzą, widzieć można w pobliżu ławy ze stolami, pod koroną spuścistą wielkiego drzewa, której gałęzie aż do samej spadają ziemi. To jesion płaczący rozpostarł swe bujne warkocze i nakrył niemi, jak kokosz pisklęta, tych, którzy pod jego cieniem szukają ochrony przed skwarem, wypoczynku, orzeźwienia. Tu się zbiera cała wrzaskliwa gromadka dzieci na smaczne podwieczorki i letnie kolacye; tu starzy przy miodku gwarzą po południu z sąsiadem o polityce i frasunkach gosodarskich; tu daje matka nauki córce, a ojciec wtajemnicza młodzieńca w warunki trudne życia; tu nakoniec starsi bracia lub siostry uczą młodsze rodzeństwo, dopomagając mu do wstąpienia do szkół. Poczciwy jesion słucha tych wszystkich radości i skarg, rozmów i zwierzeń ludzkich, przygarniając pod swe wielkie sklepienie zarówno dzieci jak i starców. Szumi on liśćmi ze współczuciem nad głowami zbolałych i smutnych, szeleści wesoło nad radującą się gromadką, a jednym i drugim, otwiera przyjaźnie pod sobą chwilowy, lecz miły przytułek. Jakże mu za to nie być wdzięcznym? Jakże go nielubić?
To też w każdym niemal strojnym ogrodzie spotkać można takie drzewo płaczące. Niekiedy widzimy je nad brzegami stawów i rzeczek, w których zwierciedle odbija się jego wysoki pień, zakończony mniej lub więcej wysoko raptownie skręconą koroną, z której mocno zwieszone gałęzie nieledwie prostopadle opadają do wody lub ziemi.

liście jesionu

Jesion wyniosły (Fraxinus excelsior L.)

Jesion plączący jest tylko odmianą naszego jesionu pospolitego ( Fraxinus excelsior L.). Wielki botanik szwedzki, Lineusz, nadał mu przydomek „wynioślejszego,” tak trafny, jak wszystkie niemal nazwy, przez tego uczonego dla zwierząt i roślin obmyślone. Zdarza się bowiem i u nas, np. nad Nidą lub w niektórych starych parkach, jak w Ursynowie pod Warszawą, ujrzeć ponad lasem naturalnym czy sztucznym bujające wysoko, niby las drugi, ciemne a zgrabne drzew korony. To jesiony, wyższe ponad inne, wybiegły powyżej swych rówieśników, tak właśnie, jak owi genialni pisarze, którzy często w młodych leciech niczem się od kolegów szkolnych nie odznaczając, potem w życiu wyrastają ponad nich wysoko. Excelsior! to przecież hasło szczytne, które nam rzuca z krużganku przed kościołem Św. Krzyża, Zbawiciel, krzyż dźwigający. Porzuć ziemskie bagnisko! wznieś się myślą ponad powszedniość! świeć przykładem swym braciom!
Takich to szczytnych porywów symbolem może być jesion, ponad lasem wysoko bujający. Sam on u nas w stanie dzikim lasów nie tworzy, a i porozrzucany w nich napotyka się rzadko. Dla wzrostu należytego to drzewo potrzebuje ziemi żyznej, gliniastej lub próchnicowo-gliniastej, a takiej coraz mniej pod las dać możemy, dlatego, bo ona rodzi zboże, na chleb nam coraz więcej potrzebne. Lubi też jesion bardzo podgórza i góry, a przy chatach Podhalan i Górali często stoją to rzędami, to oddzielnie wspaniałe okazy. W takich właśnie odosobnionych stanowiskach, więc nieraz w parku jakim również, można się przypatrzyć swobodnie jesionowi, pochwycić jego cechy znamienne.

Jesion mannowy (Fraxinus ornus)

Więc stoi przed nami potężne roślinne zjawisko, na korzeniach rozpostartych szeroko i wzniesionych ponad ziemią, co się i u wielu innych drzew  powtarza. Takie korzenie szczególnie bywają w ziemiach kamienistych, twardych, w które korzonki wnikają z trudnością. Pień silny, prosty i długo gładki, barwy zrazu jasnej, potem szarosiwej, u starych drzew poryty w lekkie brózdy. Gałęzie rozstawione luźno i pod kątem tworzące, z w młodości dość prawidłowy stożek, z wiekiem okładają się w koronę bardzo wysok ą, u góry sklepioną, lecz nieciężką i niejednostajną. Lekkości dodają jej duże, poważne liście pierzaste, z kilkunastu listków złożone, barwy dość ciemnej, z czarnych, grubych pąków wychodzące. Kwiatki drobne, ciemne, niepozorne, niby pęczki włosów jakich, owoce podłużne, niewielkie, opatrzone każdy pojedyńczem rozszerzeniem, niby skrzydełkiem, wiszą pękami, trochę zdobiąc drzewo. Całość zarówno silna, jak kształtna i piękna, ma w sobie coś z siły i dumy wolnego a krzepkiego syna gór.

Szeregi jesionów , które widzimy tu i owdzie przy drogach szerokich, proste, równe, wspaniałe, a przecież niesztywne, każą mniemać, że drzewo to na aleje powinno być stosowane często, gdy stosunkowo napotykamy je zbyt rzadko. Powodem tego jest niewątpliwie powolny wzrost w młodości i kantarydy (maiki), które się na nie rzucają w maju i czerwcu, napełniając okoliczne powietrze swą niemiłą wonią.
Mimo to zalecać będziemy usilnie jesiony nietylko jako drzewa przydrożne, ale również do sadzenia po brzegach, a nawet w środku lasów mieszanych , na miedze, do parków i wogóle wszędzie, gdzie ziemia im odpowiada. A grunt pod nie powinien być żyzny , głęboki i wilgotny, lecz nie mokry. Na bagnach nie udają się, ani na torfowiskach. We właściwych warunkach wyrosną z nich nie tylko piękne, ale i wielce pożyteczne drzewa.
Drewno bowiem jesionowe zalicza się do najcenniejszych pomiędzy naszemi. Jest ono materyałem na meble mocne, i ozdobne, i trwałe. Wiadomo zresztą, że daje się politurować i zaprawiać na ciemno, jak mówią: „na orzech .” Meble takie, tańsze od wyrabianych z zagranicznego mahoniu lub palisandru, z wiekiem stają się coraz ładniejsze, a trwałością nie ustępują dębowym . Materyału tego używamy również na posadzki, bramowania okien i drzwi, na wasążki i oprawy rozmaitych narzędzi i.t. p.
Oprócz opisanej z początku odmiany płaczączej, dał nam jesion pospolity i pewną liczbę innych, które wszystkie otrzymują ogrodnicy przez szczepienie na zwykłym gatunku. Tu zaliczymy jesiony, rosnące w Alei Jerozolimskiej, jednolistne (monophylla) i posiadające liście różnokształtne (heterophyla). Liście pokurczone ma inna odmiana (crispa), a gałęzie bywają to żółte (aurea),  to jaspisowe (jaspidea), to czerwonawe (rubra). Niepodobna pominąć bez wzmianki starego i wielkiego jesionu białego (Fr. americana), ze Stanów Zjednoczonych, który ma pąki rdzawe, liście pierzaste z 7- 9 listków złożone. Spodem jasne. Udaje się on w ziemiach suchych, nawet nieco piaszczystych popielatkach, mułkach i t. p. Jesion czarny (Fr. nigra) jest drzewem niewielkiem, rosnącem na bagnach, jak olsza, i z tego cenionem . Liście posiada bardzo ciemne. Mały jesion mannowy (F r. Ornus) z Europy Południowej ma liście pojedyńcze drobne, ale kwiaty białe, duże, ładne. Jest on pięknem, choć niedużem drzewem, tylko na mróz niezupełnie wytrzymałem.
Ponieważ jesiony nasze lasów nie tworzą, a sadzone są dość rzadko, przeto mogłyby z czasem wyginąć. Byłaby to niepowetowana strata, i dlatego orędujemy za nimi. Varietas delectat, więc choćby dlatego warto by było zachować je, a cóż dopiero, gdy to są drzewa tak piękne i tak pożyteczne! Może ten krótki opis miłośnika jesionów, jak w ogóle drzew naszych, przyczyni się do ich większego rozpowszechnienia. Tego pragnie autor.

Edmund Jankowski

przedruk z Tygodnika Illustrowanego

Źródło ilustracji: Wikipedia.

Komentarze do artykułu zostały wyłączne. Zapraszam do komentowania na facebooku.