Ananas – owoc doskonały.

Ananas jest owocem doskonałym. Oryginalna nazwa owocu nanas w języku tupi (Ameryka Południowa) znaczy dosłownie „doskonały owoc”. Paragwaj uważany jest za miejsce gdzie zaczęto jego uprawę. Krzysztof Kolumb zauważył je na Gwadelupie i nazwał piña de Indes. Uczestnik jednej z wypraw Kolumba kupiec Michele da Cuneo po powrocie do Hiszpanii opisywał podobieństwo owocu ananasa do karczocha albo szyszki o doskonałym smaku.

Ananas jest byliną zielną, a owoc składa się z dwóch powiązanych ze sobą helis (linii śrubowych): osiem w jednym kierunku, 13 w drugim. Muszę koniecznie policzyć! Fascynujący jest sposób w jaki on powstaje: przez zrastanie zapylonych kwiatów w kwiatostanie ze sobą i z osią kwiatostanu (stąd ten twardy rdzeń).

Dziś ananasa z upraw przemysłowych na Madagaskarze czy w Brazylii możemy kupić za kilka złotych w dowolnym sklepie spożywczym lub warzywniaku, ale przez wiele wieków ten szyszkowaty owoc (ang. pineapple) był obiektem pożądania, symbolem statusu i motywem dekoracyjnym (tapety, tkaniny, naczynia, ozdoby ogrodowe). Ananas jest symbolem gościnności i udanej podróży. Często wiec umieszczano ozdoby ananasowe na ogrodzeniach, bramach i drzwiach. Apogeum ananasowej mody przypadało na wiek XVIII. Lukratywnym zajęciem było wypożyczanie owoców na przyjęcia.

Sprowadzanie owoców było przedsięwzięciem karkołomnym. Wymyślono więc specjalne szklarnie do ich uprawy. Najbardziej spektakularna ananasiarnia powstała w Szkocji w posiadłości Johna Murraya hrabiego Dunmore. Budynek został ozdobiony ogromną kopułą w kształcie owocu ananasa z efektownym pióropuszem na górze. Ananasy uprawiano w Wersalu dla Ludwika XV; caryca Katarzyna II również gustowała w tych złocistych szyszkach.

Na początku do uprawy ananasów wykorzystywano oranżerie. Nie uzyskiwano dobrych efektów; bylinom brakowało światło i ciepła, a opary z umieszczonych wewnątrz konstrukcji pieców powodowały zamieranie roślin. Budowano także skomplikowane budowle z systemem kanałów grzewczych z zewnętrznymi piecami (tzw. ściany cieplne).

Na szerszą skalę zaczęto je uprawiać w Europie metodą Henrego Telende’a (w dołach wypełnionych obornikiem i korą garbarską wytwarzało się ciepło w wyniku fermentacji; ustawiano w nich rośliny ciepłolubne) w początku XVIII wieku.

Uprawa ananasów wymagała niemałych starań. Poradniki ogrodnicze (np. Rocznik ogrodniczy powszechny z roku 1830) zawierały szczegółowe przestrogi dla amatorów ananasów: „Pilnować ażeby opalaniem kanałów, rośliny zostające w spoczynku, nie przymuszać do niewczesnego wzrostu, i dlatego ciepło utrzymywać stosowne, w Treybhauzie do i 5 ° R. , w Oranżeryi do 8 °, w Treybkastlu do 5 °, w Konserwatoryum od 5° do 5°, gdyż 6 ° poruszą soki w drzewach. Podczas wielkich mrozów opalać kanały i o północy, lub około trzeciey godziny z rana. Co wieczór, i wczasach w których się opalaią kanały, ogrodnik powinien bydź bacznym, aby nie dymiły, i od ognia nie stał się jaki przypadek, a zastosować ciepło do temperatury zewnętrzney. Gdy czasy wilgotne, należy opalać nie tak dla wzniecenia ciepła, iako raczej dla osuszenia cieplarni. Jak tylko na podworzu mróz podnosi się do 4°. potrzeba przykryć okna matami. To samo zachować w lutym, w miesiącach iesiennych, i zimowych. Ananasy utrzymywać w jednostaynem cieple między 12 ° i 15° podług ciepłomierza Reaumura.”

(dla wyjaśnienia: oranżeria, treybhauz, treybkastl, konserwatorium – to określenia mniej lub bardziej oszklonych budynków do uprawy roślin ciepłolubnych; skala Reaumara  1 °C odpowiada 0,8 °Ré. )

Ananasowa historia ma co najmniej dwa polskie wątki.

Brat króla Stanisława Augusta – Kazimierz Poniatowski (1721-1800) miał w Warszawie trzy ogrody. Jeden z nich znajdował się dzisiejszej okolicy ulicy Książęcej i Parku Kultury. Powstały tam fantastyczne budowle ogrodowe: sztuczne groty, kaskady, nieoczekiwane budynki jak np. Meczet, podziemna rotunda zwana Elizium. W tym kosztownym ogrodzie znalazło się miejsce dla ogromnej ananasiarni. Angielska An Encyclopaedia of Gardening donosiła, że K. Poniatowski uprawiał 5000 ananasów w szklarni na 600 stóp długiej (ok. 18 m).

Druga historia zaczęła się w Chinach. Polski jezuita Michał Piotr Boym w połowie XVII wieku został wysłany w celach misyjnych do Chin. Efektem ubocznym podróży było niesamowite dzieło – wydana w Wiedniu w 1656 r. „Flora sinensis„. Nie dość, że po raz pierwszy opisane zostały w opisane niektóre rośliny Państwa Środka (w tym nieznane do tamtej pory w Europie) , to właśnie Boym po raz pierwszy użył słowa „flora” na opisanie roślin danego regionu. W księdze tej znajduje się też rycina i opis ananasa.

 

Wszędzie widzę ananasy, a to w delikatesach obok domu (cena 3,99), a to w drogerii (przecenione obrzydliwe puzderko w kolorze złotym – koniecznie musi być złote), a to w telewizorni w programie kuchennym…

Można samemu zabawić się w uprawę ananasów. Nie wiem czy w domowych warunkach wyrosną owoce; liście na pewno. Trzeba tylko wybrać odpowiedni pióropusz (niektóre są lekko nadgniłe od środka lub przesuszone), wykręcić go z ananasa, wstawić do naczynia tak aby piętka była tuż nad wodą i czekać na wypuszczenie korzeni.

Ananas mojej siostry (foto moja siostrzenica Aga K.)

Źródła

David von Cöln Ananas i kruka (1729)

http://collection.nationalmuseum.se/eMuseumPlus?service=ExternalInterface&module=collection&objectId=15978&viewType=detailView

http://blog.biodiversitylibrary.org/2016/12/micha-piotr-boyms-flora-sinensis.html

https://polona.pl/item/flora-sinensis-frvctvs-floresqve-hvmillime-porrigens-leopoldo-ignatio-hungariae,Mjk1MTAxMg/7/#item

http://www.buildingconservation.com/articles/pineapples/pineapples.htm

Tod, George / Plans, elevations and sections, of hot-houses, green-houses, an aquarium, conservatories, &c., recently built in different parts of England, for various noblemen and gentlemen : including a hot-house and green-house in Her Late Majesty’s gardens at Frogmore (1823). http://digicoll.library.wisc.edu/cgi-bin/DLDecArts/DLDecArts-idx?type=article&did=DLDecArts.TodGPlans.i0017&id=DLDecArts.TodGPlans&isize=M&pview=hide